Silnik diesla potrafi przepracować bez większych ingerencji trzysta, a nawet czterysta tysięcy kilometrów. Mimo to każda jednostka napędowa ma swój kres – i właśnie wtedy zaczyna się praca takich firm jak Pan Silnik ze Szczekocin. W najnowszym odcinku kanału Fabryki w Polsce zaglądamy do środka procesu, który przywraca silnikom BMW drugie życie.
Dostarczony silnik trafia najpierw na demontaż. Części nienadające się do użytku są segregowane i przekazywane do recyklingu, pozostałe – do regeneracji na maszynach CNC. Głowica cylindrów przechodzi kontrolę szczelności w kąpieli wodnej, następnie wymieniane są prowadnice zaworowe, a całość kończy planowanie głowicy. Wszystkie części myte są w trzech wyspecjalizowanych maszynach – ostatnim etapem jest mycie ultradźwiękowe usuwające nawet mikroskopijne pozostałości osadów.
Potem czas na kontrolę jakości. Podczas montażu końcowego instalowane są nowe, oryginalne wały korbowe BMW. Luz między panewką a czopem wału sprawdzany jest plastigauge’a – skalibrowanym paskiem woskowym, którego spłaszczenie po dokręceniu łożyska pozwala zmierzyć właściwe ciśnienie oleju.
I tak powstaje silnik, który dostał drugą szansę!
Dodaj komentarz