Tag: sprzęt ochronny

Fot. Pixabay
Aktualności

„Tak się gra, jak przeciwnik pozwala”. Światowi producenci przestawiają swoją produkcję

Giorgio Armani szyje kombinezony ochronne dla personelu medycznego, Tesla wytwarza respiratory dla szpitali, a pracownicy Lamborghini produkują przyłbice ochronne. Gdyby kilka miesięcy temu ktoś opowiedział nam taki scenariusz zastanowilibyśmy się nad jego kondycją zdrowotną. Dziś sytuacja jest inna – firmy, w tym światowe koncerny, uruchamiają zupełnie nowe linie produkcyjne.

Podobnych przykładów jest o wiele więcej. Warto tu wspomnieć choćby o najbardziej popularnym producencie zabawek dla dzieci – firmie Lego. W ostatnim czasie koncern uruchomił linię, gdzie powstaje sprzęt ochronny dla lekarzy i pielęgniarek. Aby wytworzyć, np. przyłbice ochronne – skorzystano ze sprzętu do produkcji zabawek.

Swoją produkcję przestawili także światowi giganci branży motoryzacyjnej. Prace nad fabrykacją pojazdów w amerykańskiej fabryce Forda musiały zostać wstrzymane. Dlatego – w odpowiedzi na apel prezydenta Trumpa – światowy koncern we współpracy z General Electric zadeklarował się, że wyprodukuje 50 tys. respiratorów w ciągu 100 dni. Na wypełnienie tej deklaracji czekają amerykańscy lekarze, którzy niekiedy muszą podłączać jeden respirator do dwóch pacjentów.

Sprzęt medyczny dostarczają także m.in. fabryki Nissana czy Renault i PSA Peugeot Citroen.

CoverOne

Także polscy producenci dostosowują linie produkcyjne do walki z pandemią koronawirusa. Pisaliśmy już, np. o producencie materiałów wybuchowych, który wytwarza obecnie płyn biobójczy czy o utworzeniu specjalnego robota, który dynamicznie zdezynfekuje powierzchnię fabryki.

Ciekawym przykładem jest także firma Clever Frame, która przed pandemią dostarczała systemy wystawiennicze na targi branżowe czy konferencje. Tego typu wydarzenia w dobie epidemii zostały zawieszone, a firma zaczęła generować poważne straty… do czasu przestawienia produkcji. Dzisiaj pracownicy spółki wytwarzają przyłbice ochronne. Zaczęli od trzech tysięcy dziennie, a obecne możliwości produkcyjne oscylują wokół 35 tys. w ciągu doby.

„Sieć naszych kontaktów na rynku była bardzo duża. Jako CleverFrame jesteśmy mocnym graczem, jeżeli chodzi o dostarczanie systemów wystawienniczych, a branże, które obsługujemy, były przeróżne. To bardzo pomogło. Kiedy wymyśliliśmy produkt, zaczęliśmy od naszych klientów, a oni polecali nas dalej. Patrzyliśmy też, kto może go potrzebować, i po prostu składaliśmy oferty potencjalnym klientom. Tak powstał CoverOne produkujący przyłbice ochronne” powiedziała w wywiadzie dla portalu innpoland.pl Aleksandra Klimek, współwłaściciel Clever Frame.

Te i wiele innych przykładów udowadniają nam, że zatrzymanie produkcji nie musi oznaczać katastrofy. Dobry przedsiębiorca powinien dynamicznie dostosować się do warunków rynku.

„Firmy, które rosną dzięki rozwojowi i ulepszeniom, nie zginą. Ale kiedy firma przestaje być twórcza, kiedy uważa, że osiągnęła doskonałość i teraz musi tylko produkować – już po niej” powiedział kiedyś Henry Ford, założyciel Ford Motor Company.